Przez - - 2 komentarze

Od jakiegoś czasu marzy mi się plecak na rolki. Wydaje mi się, że jest to wygodniejsze rozwiązanie od torby na ramię. Zanim dojdę do miejsca, gdzie mogę jeździć na rolkach, to zawsze mija trochę czasu i już jestem zmęczona. Rolki wydają mi się ciężkie, a ramię mnie boli. Tylko jak wybrać plecak, skoro wcale dużego wyboru nie ma? A dodatkowo są one dość drogie. W Decathlonie, przy Galerii Przymorze w Gdańsku,  znalazłam dwa plecaki firmy Oxelo. Jeden jest damski, a drugi męski. Ten damski pomieści łyżworolki do rozmiaru 41.

Z tymże wydaje mi się dość mały. Mam obawy, czy moje rolki (41) tam wejdą. Zostaje męski, który zmieści obuwie do rozmiaru 47. Oba plecaki są po 89 złotych. Wyglądają ogromnie (w szczególności ten męski). Mają lekko usztywniane plecy. Jednak do zakupu nie jestem w 100 proc. przekonana.

Szukam też w Internecie. Znalazłam kilka propozycji, ale zdjęcia nie są dość dokładne.

Takie już mega plecaki kosztują ponad 300 złotych! To zdecydowanie za dużo jak na moje potrzeby. Zresztą możecie zobaczyć np. tutaj: http://www.zicoracing.com/pl/c/Torby-i-plecaki-na-rolki/48 

Ciekawie wygląda Plecak Rollerblade Back Pack LT25 za 139 złotych- http://www.zicoracing.com/pl/p/Plecak-Rollerblade-Back-Pack-LT25-Black-2012/926, jednak ciężko mi sobie wyobrazić na czym polega zaczep na rolki. Choć ta pozycja wygląda dość pakownie. Jest to plecak o  pojemności 25 litrów.

Fajnie prezentuje się także ten http://niecodzienni.pl/plecak-powerslide-fitness-backpack-pure-2012-id-2407. Jest taki typowo damski. Obawiam się, że może się nie sprawdzić przy transporcie rolek. Choćby ze względu na to, że to nie jest to typowy plecak na łyżworolki. W opisie jest napisane, że ma jedynie możliwość doczepienia rolek.

Pozostaje mi więc zaryzykować lub szukać dalej 🙂